W jednym z poprzednich artykułów pisałem o tym jak mocno rozwija się nasze Państwo. Mimo wszystko jest to jednak miecz obusieczny, o czym nie powinniśmy zapominać. Wysokie uprzemysłowienie poszczególnych regionów wpływa niekorzystnie na środowisko naturalne, prowadząc do wszelakich zanieczyszczeń. Jeżeli spojrzymy na najnowsze badania, to możemy mieć pewne obawy.
Jak można zauważyć prężnie rozwijające się regiony generują zanieczyszczenie sięgające nawet i 50%. Nasza stolica, która powinna być chlubą naszego Państwa, to 47,7%. Piękny z punktu turystycznego Kraków, to aż 50,7%.
A przecież wszyscy chcemy żyć w zdrowym środowisku. Każdy z nas chciałby, aby nasze dzieci oddychały czystym powietrzem. Kto z nas chce chorować?
Pozostaje więc pytanie co możemy z tym zrobić? Uciec do mniej zurbanizowanych a przez to i czystszych regionów, jak np. Tyumen? Zakopać rozwój gospodarczy na rzecz czystego powietrza? Założyć maseczki? A może zaufać politykom i złożyć ten ciężar na ich barki? Z tymi pytaniami pozostawiam Was, Drodzy Czytelnicy.
- Dante
