Rzezimioszek w swoim artykule przyznał, że popiera większość z punktów programowych partii Dwukliczących. Sprawia to, że z jeszcze większym optymizmem patrzymy w przyszłość!

Co do punktów, z którymi się nie zgadza, poniżej moja odpowiedź.

Na początku chciałbym sprostować: eClesiar nie jest grą o wojnie. Do gry wprowadzane są kolejne mechaniki nie mające żadnego związku z wojną (jak chociażby wprowadzony ostatnio dzięki lobby partii Dwukliczących system kopania złota), widać więc w którą stronę zmierza gra - wojna ma być tylko jedną z opcji zabawy, a nie głównym celem gry.


Ad1. Podaż powinna się dostosowywać do popytu, nie odwrotnie. Jeśli w danym momencie nie ma poważnej wojny, to należy zmniejszyć produkcję broni, a zwiększyć produkcję biletów, tak aby podróżowanie i kopanie złota było tańsze. Nadpodaż broni nie może kierować polityką zagraniczną państwa. 
Nadpodaż można również przekierować na obce rynki, tym samym prowadząc wojnę handlową z innymi państwami, rownież tymi najsilniejszymi.

Ad2. 
Wszyscy wiemy jak w historii Polski kończyło się powoływanie się na honor i sny o równej walce z silniejszymi od nas. Nie ma zgody Dwukliczących na dążenie do zagłady ePolski!

Chciałbym również stanowczo zaprotestować przeciwko nazywaniu Dwukliczących "obywatelami Zombie". Dwukliczący tłumnie zapisując się do partii pokazali swoje zaangażowanie i chęć wpływania na sytuację w kraju, a także chęć obrony prawa do gry w sposób, który najbardziej im odpowiada.