​🕵️‍♂️ OPERACJA KOTGATE: DZIEŃ 1 – PRZESŁUCHANIA ŚWIADKÓW

KTO KŁAMIE, A KTO MÓWI PRAWDĘ O ZNIKNIĘCIU KIEROWCY?

WARSZAWA – Prokuratura Krajowa ujawnia protokoły z przesłuchań świadków, którzy widzieli skradzionego TIR-a na trasie. Ich zeznania są sprzeczne, a emocje w kraju sięgają zenitu.

​Pamiętajcie o faktach: Prezydent Sagalar to bury kot, w szoferce znaleziono bure futro, a za kierownicą siedziała legendarna „Ponczek z Pudrem”. Czy to naprawdę Sagalar ją zaatakował, czy może to ona uknuła ten spisek?

Image

​⚠️ UWAGA, OBYWATELE!

​Policja ostrzega: Tylko JEDEN ze świadków mówi prawdę! Pozostali kłamią, by chronić prawdziwego sprawcę lub siać chaos.

​PROTOKÓŁ PRZESŁUCHANIA: ŚWIADEK 1

Jan K., lokalny rolnik:

​„Panie Władzo, to było straszne! Widziałem, jak obok ciężarówki stała wielka, czarna limuzyna. Wysiadło z niej dwóch drabów w garniturach, wyciągnęli biedną kobietę za włosy i wrzucili do bagażnika! TIR-a zostawili otwartego, a sami odjechali z piskiem opon. To była zawodowa robota!”


​PROTOKÓŁ PRZESŁUCHANIA: ŚWIADEK 2

Marta O., barmanka w przydrożnym barze:

​„Ten TIR stał u nas na parkingu. Kierowca wyszedł na chwilę, ale zaraz wrócił... tylko że to nie była kobieta! Widziałam wyraźnie, jak do szoferki wskakuje wielki, bury kocur w czapce kierowcy! Odjechał tak szybko, że prawie potrącił mi stoliki. To prezydent nas okradł!”


​PROTOKÓŁ PRZESŁUCHANIA: ŚWIADEK 3

Piotr R., kierowca innej ciężarówki:

​„Mijałem tego TIR-a pod lasem. Szoferka była całkiem pusta! Nie było tam ani kobiety, ani żadnego kota. Ciężarówka jechała sama, jakby sterował nią jakiś duch albo automat. Przysięgam, nikt z niej nie wysiadał, bo nikt w niej nie siedział!”


​PROTOKÓŁ PRZESŁUCHANIA: ŚWIADEK 4

Agnieszka W., grzybiarka:

​„Zbierałam grzyby przy samej drodze i nagle zobaczyłam ten pojazd. Drzwi od strony kierowcy otworzyły się, a ze środka wyszła kobieta o własnych siłach. Wyglądała na bardzo opanowaną. Sprawdziła coś na telefonie, uśmiechnęła się do siebie, a potem pewnym krokiem zniknęła w gęstwinie lasu. Nikt jej nie gonił, nikt jej nie zmuszał.”

Redakcja czeka na dalsze tropy w śledztwie.