Wyborcy ePolski czują się ZDRADZENI!
To już nie jest zwykła cisza. To podejrzana zmiana zachowania! W przeglądarkowej grze eclesiar Sagalar – legendarny „koci prezydent” – wygrał drugą kadencję… ale tym razem NIE PODZIĘKOWAŁ wyborcom. A przypomnijmy: po pierwszym zwycięstwie podziękowania były!

„To dlatego na niego głosowałem! Był jakiś kontakt, jakaś kultura!” – oburza się elegancki zielony jegomość.
„Teraz? Jakby ktoś podmienił kota!” – dodaje ktoś inny.

Dziś? Totalna cisza. Żadnego komunikatu, żadnego „dzięki”, nawet symbolicznego mruknięcia.
Eksperci alarmują: „To nie przypadek”
Komentatorzy sceny ePolski nie mają wątpliwości – coś się zmieniło.
„Pierwsza kadencja – budowanie relacji. Druga – pokaz siły i dystansu” – analizuje jeden z obserwatorów.
„To klasyczny schemat: zdobyć zaufanie, a potem przestać się tłumaczyć” – dodaje inny.
Wyborcy czują się pominięci
Na forach aż wrze. Pojawiają się głosy rozczarowania:
„Nie chodzi o wielkie przemowy. Jedno zdanie by wystarczyło.”
„To już nie jest ‘koci styl’. To ignorowanie ludzi.”
Hashtag #GdziePodziękowania wraca, ale tym razem z nową energią – bardziej gorzką niż żartobliwą.
Milczenie, które mówi wszystko?
Czy Sagalar celowo zmienił strategię? Czy uznał, że druga kadencja daje mu już pełną swobodę? A może to dopiero początek bardziej chłodnego, zdystansowanego stylu rządzenia?
Jedno jest pewne: to nie jest ten sam kot, którego wyborcy pamiętają z pierwszego zwycięstwa.
I choć nadal ma dziewięć politycznych żyć… cierpliwość wyborców może mieć tylko jedno.
