​Obywatele Polski! Sojusznicy! Żołnierze!
[PL] English version below


Chciałbym dzisiaj przemówić do was i przedstawić wam kroniki wojny. Ostatnie kilka dni, było dla mnie, i wiem, że dla wielu, czymś czego jeszcze nie doświadczyli w tej grze. Były one poświęceniem wykraczającym poza ramy gry przeglądarkowej, ale poniesionym dobrowolnie, poniesionym z myślą, że robimy to także dla innych, że zawdzięczamy dzięki wam COŚ i że raz dane słowa oraz przyjęte obowiązki, trzeba wypełnić. Wszakże prawdziwe jest powiedzenie, że w rzeczach dużych jest się takim jak w małych. Jest to więc sprawa mała, ale ważna dla charakteru i sumienia – rzeczy nieracjonalnych, ale jak wszystkie rzeczy nieracjonalne, piękne w człowieku.
Nie prowadziłem dziennika, i nie notowałem uważnie każdego wydarzenia. Pozwolę sobie więc tylko z kronikarskiego obowiązku przedstawić chronologię najważniejszych wydarzeń:

5 czerwca, godzina ZERO
  
Image
Zostaliśmy zaatakowani i następuje wymiana uderzeń jądrowych pomiędzy Sojuszem a Bakersami. Tak przedstawiają się strony tego konfliktu:
Image

Rozpoczynają się bitwy. Jesteśmy świadkami bohaterskiej obrony powstania przeciwko Polsce w Batumi. Walczymy przeciwko powstaniu w Be'er Sheva. A w prowincji Cork, będącej kolonią Brazylijską zostaje pobity dotychczasowy rekord zadanych obrażeń, osiągając niemal 1bln dla każdej ze stron w jednej z rund.
 
Image
Image

6 czerwca

https://eclesiar.com/newspaper/674/article/3278

Wiemy już z czym walczymy i o co toczy się gra. Rozpoczynamy zmianę ideologii, przestawiamy gospodarkę w stan wojenny i mobilizujemy ludzi. Do polski zaczynają nadciągać wojownicy z całego sojuszu aby wykorzystać nasz pełny pasek życia. Kongres w trybie pilnym przegłosowuje ustawy. Bronimy powstania w Alytus.
 Image

7 czerwca

Odpalone zostaje powstanie we Lwowie, ku wielkiemu zaskoczeniu, przez obywatela Ukrainy, prawdopodobne multikonto. Walki w niektórych rundach przechodzą na żyletki, zresztą, jak a w nie jednej jeszcze bitwie. Obrona Lwowa, a następnie odbicie przechodzą do legendy. Zacięte walki trwają w Bitola.
 Image
 Image

8-9 czerwca

To 4 i 5 dzień wojny. Mobilizacja osiąga swój szczyt. Mamy pełny socjalizm, znamy i działamy według nowych reguł. Na różnych frontach trwają ofensywy przeciwko Arabii, Bułgarii i Korei.
Odbijamy Lwów, przywracając połączenie z pozostałymi prowincjami.
 Image

10 czerwca

To dzień wielkiej inwazji na Varnę, bitwa częściowo naziemna, a po odcięciu regionu z którego wyprowadziliśmy atak, powietrzna. Przeszła do historii jako największa do tej pory bitwa w dziejach Eclesiar. Zadano rekordowe 6,4 bln obrażeń. W kluczowej rundzie po ~1,6 na stronę, walki i rotowanie EQ trwało cała rundę.
Image
 

11 czerwca

Bronimy powstań w Chorwacji. W jej stronę zostały wysunięte pierwsze propozycję powojennego układu, ale zostały odrzucone, co zaowocowało poniższym artykułem:

https://eclesiar.com/newspaper/360/article/3322


Podczas tych wszystkich dni byliśmy świadkami wielokrotnego bicia rekordu dmg. Pokazaliśmy nowe oblicze hordy. Zaufanie zaprocentowało. Daliśmy z siebie wszystko.

Z pośród 10 największych bitew tej gry – 8 miało miejsce w ciągu tych kilku dni.

Nasz przeciwnik nie cofał się przed wszelkimi chwytami, złamał i łamie cały czas reguły gry fair-play. „Ożywianie” dawno nieaktywnych kont. Powstawanie nowych – baton, kawa i eq i takie konto jest w stanie przeważyć rundę, która idzie na żyletki. Wykorzystanie multikont do uruchamiana powstań, niemożliwych do uruchomienia w tym czasie w inny sposób*.
Z całym bólem muszę ogłosić wam:

NIE WALCZYMY W WOJNIE SPRAWIEDLIWEJ

Mimo tego wszystkiego stoimy twardo! Wasza organizacja i mobilizacja przyćmiewa ich wszelkie oczekiwania. Do tej pory nie odnotowałem, żadnego, nawet najmniejszego problemu ze zwróceniem przekazanego EQ!

Tym bardziej znaczenia nabierają teraz słowa:

„Ale ta wojna nie jest tylko wojną o terytoria. To wojna dwóch wizji społeczności”

Tak twierdziłem już wcześniej, a teraz stwierdzam to z jeszcze większą pewnością — społeczność ePolski w tej grze, była, jeżeli nie ostatnim, to największym bastionem wolnej rozgrywki. Graliśmy, tak jak została ta gra zaprojektowana – nie dla zamkniętego grona 15 osób posiadających państwo na własność (a może właśnie wizja gry uległa zmianie i już do niej nie pasujemy?), ale ze względnie stabilnym i konkurencyjnym rynkiem. Z prospołecznymi rozwiązaniami. Z żywym gronem twórców gazet i loterii. Choć przygasającym ostatnio – to jednak z prawdziwym życiem politycznym.


Znam wasze zmęczenie, wiem kto odsypia nocki i ile was kosztowała już ta wojna. Nie mam prawa dalej decydować ani rozporządzać waszą własnością. Wszystko działa i będzie opierać się dalej na waszej dobrowolnej zgodzie. Dlatego jeszcze dziś poproszę na naszym kanale społeczności o ustosunkowanie się do faktów i wspólnie podjęcie decyzji odnośnie kontynuowania działań oraz dalszego funkcjonowania ePolski. 

Gdy poprosiłem was o zmianę ideologii – zrobiliście to bez wahania, różne środowiska, bez zadawania pytań.
Gdy prosiłem was o przyjęcie zagranicznych graczy – zrobiliście to bez wahania, sprawnie i z nadzieją.
Gdy rozpoczęliśmy rotację EQ – a zrobiliśmy to już setki razy, nie zginęła ani jedna sztuka.
Gdy wzywałem do wysyłki resztek samolotów lub innego sprzętu – z waszej strony był pełny odzew.
Nie szczędziliście środków własnych – w pierwszych dniach niemal cała siła na nich się opierała.

To COŚ to poczucie zaufania. Za to bardzo wam dziękuje.

Jeżeli Wy będziecie w stanie kontynuować tę wojnę, nie ważne pod jaką postacią, to ja również.

Wiem, ze wuja się znam na prowadzeniu wojny w tej grze… wielu świetnych dowódców i wojowników zasługuje na upamiętnienie. Jestem tylko małym je*anym jeżem, ale mam zaszczyt być w jednej drużynie z lwami.

Jesteście tak zajebistą bandą gamoni, że nawet administracja tej gry, musi szyć spiski, żeby was pokonać!*

I mimo, że to tylko zwykła gra, te kilka dni zostanie w mojej pamięci na długo.

Mogą pokonać was w cyferkach przeglądarki.

W moim sercu, już dawno wygraliście tę wojnę.

Jeż

* — już niebawem...


[ENG]

Citizens of Poland! Allies! Soldiers!

I would like to address you today and present the chronicles of the war. For me, and I know for many, the last few days were something they had never experienced in this game before. They were a sacrifice beyond the scope of a browser game, but one made willingly, made with the understanding that we were also doing it for others, that we owed SOMETHING thanks to you, and that once given, and obligations accepted, they must be fulfilled. After all, the saying is true that in great things, one is as certain as in small. This is a small matter, then, but important for character and conscience – irrational things, but like all irrational things, beautiful in humanity.
I didn't keep a diary, and I didn't carefully note every event. So, out of my chronicler's duty, I will allow myself to present a chronology of the most important events:

June 5, Zero Hour
Image
We were attacked, and an exchange of nuclear strikes takes place between the Alliance and the Bakers. Here are the sides of this conflict:
Image

The battles begin. We witness the heroic defense of the uprising against Poland in Batumi. We fight against the uprising in Be'er Sheva. And in the province of Cork, a Brazilian colony, the previous record for damage inflicted is broken, reaching almost 1 trillion for each side in one round.
Image
Image

June 6


We already know what we're fighting against and what's at stake. We're beginning a change of ideology, putting the economy on martial law, and mobilizing our people. Warriors from across the alliance are beginning to arrive in Poland to exploit our full health bar. Congress passes emergency legislation. We defend the uprising in Alytus.
Image

June 7

The uprising in Lviv is launched, much to the surprise of a Ukrainian citizen, likely a multi-account. The fighting in some rounds becomes razor-sharp, as in many other battles. The defense of Lviv and its subsequent recapture are legendary. Fierce fighting continues in Bitola.
Image
Image

June 8-9

These are the 4th and 5th days of the war. Mobilization is reaching its peak. We have full socialism, we know and operate according to the new rules. Offensives against Arabia, Bulgaria, and Korea are underway on various fronts.

We retake Lviv, restoring connections with the remaining provinces.
Image

June 10

This is the day of the great invasion of Varna, a battle partially ground-based, and after cutting off the region from which we launched our attack, air-based. It went down in history as the largest battle in Eclesiar history to date. A record 6.4 trillion damage was inflicted. In the key round, at approximately 1.6 per side, the fighting and rotation of EQ lasted the entire round.
Image

June 11

We defend the uprisings in Croatia. The first proposals for a post-war settlement were made, but they were rejected, resulting in the following article:



During all these days, we witnessed multiple record-breaking damage. We showed a new face of the horde. The trust paid off. We gave it our all.

Of the 10 biggest battles in this game, 8 took place in these few days.

Our opponent didn't shy away from any tricks, breaking and continuing to break the rules of fair play. "Reviving" long-inactive accounts. Creating new ones – a candy bar, coffee, and eQ – and such an account can outweigh a round that's going down the drain. Using multi-accounts to launch uprisings that couldn't be launched any other way at the time*. It is with great sadness that I must announce to you:

WE ARE NOT FIGHTING A JUST WAR

Despite all this, we stand firm! Your organization and mobilization exceed all their expectations. So far, I haven't noticed even the slightest problem with returning the EQ I donated!

The words now take on even greater significance:

"But this war isn't just a war for territories. It's a war of two visions of society."

I've said this before, and now I state it with even greater certainty—the ePoland community in this game was, if not the last, then the greatest bastion of free play. We played as the game was designed—not for a closed group of 15 people owning a state (or perhaps the game's vision has changed and we no longer fit it?), but with a relatively stable and competitive market. With pro-social solutions. With a vibrant group of newspaper and lottery creators. Although fading recently, it still had real political life.


I know your exhaustion, who's sleeping it off, and how much this war has already cost you. I have no right to make any further decisions or dispose of your property. Everything is and will continue to be based on your voluntary consent. Therefore, today, on our community channel, I will ask you to address the facts and jointly make a decision regarding the continuation of our activities and the continued operation of ePoland.

• When I asked you to change your ideology, you did so without hesitation, from different backgrounds, without asking questions.
• When I asked you to accept foreign players, you did so without hesitation, efficiently, and with hope.
• When we began the EQ rotation—and we've done this hundreds of times—not a single one was lost.
• When I called for the shipment of remnants of aircraft or other equipment, you responded with complete confidence.
• You spared no expense—in the first few days, almost all of our strength relied on them.

That SOMETHING is a sense of trust. For that, I sincerely thank you.

If you can continue this war, no matter what form it takes, then so can I.

I know my uncle knows how to wage war in this game… many great commanders and warriors deserve to be remembered. I'm just a little fucking hedgehog, but I have the honor of being on the same team as the lions.

You're such a fucking bunch of idiots that even the administration of this game has to conspire to defeat you!*

And even though it's just a regular game, these few days will remain in my memory for a long time.

They can beat you in browser numbers.

In my heart, you won this war a long time ago.

Jeż

* — coming soon...

[automatically translated]