W wielu polskich domach niedziela pachnie rosołem. To coś więcej niż zupa – to rytuał, wspomnienie dzieciństwa i symbol rodzinnego spokoju.

Rosół nie istniałby bez makaronu – to on dopełnia całości, zbiera smak z każdej kropli bulionu i daje poczucie sytości, którego sama zupa nie zapewni.

Ale czy wiesz, że gotując go zbyt długo, tracisz nie tylko teksturę, ale i smak?

Włosi mówią al dente – czyli „na ząb”. Taki makaron lekko stawia opór, nie rozpada się i lepiej trzyma sos. Przegotowany makaron staje się kleisty, mdły i cięższy dla żołądka.

Zasada? Dużo wody, sól jak z Morza Śródziemnego i czas z zegarkiem w ręku.

Czasem minuta robi różnicę. Serio.