Hej ho! Hej ho! Do pracy by się szło!
Czyli praca, praca na czarno, dlaczego rządy nie płaczą za wypłatę pod stołem i jak zarabiać więcej na etacie.
W dzisiejszym odcinku skupimy się na rzeczy, która w serii poradników powinna być na pierwszym, bądź drugim miejscu, jeszcze zanim zaczniecie kopać w kopalni lub będziecie walczyć z kondominium chlebowo-lisowym pod ropuszkowym zarządem powierniczym.
Chodzi o pracę i maksymalizację swoich dziennych zysków.
Każdy z nas pewnie już na samym początku ogarnął, że można zatrudnić się u kogoś w firmie i pracować. Warunki przejrzyste, musisz mieć określony economic skill, a potem zaczynasz swoją pierwszą pracę u prywaciarza, bądź w państwowej firmie. Nie różni się to zbytnio gdzie pracujecie na początku. Tu i tu płacą gównianie, biją i bez ostrzeżenia cię wywalają z pracy. Na samym początku gry dla pracodawcy jesteś niewiele więcej warty niż NPC. Bo nie dość że masz mniejszy skill, zajmujesz miejsce to do tego możesz zapomnieć kliknąć work, nie wykonasz dniówki, a twój pracodawca nie otrzyma dóbr, które mógłby wyprodukować ktoś inny, a ty nie masz wypłaty.
Bo rzeczą o której większość nie wie na początku to to, że można pracować raz dziennie. Nie co 24 godziny. Po prostu między 1:00 a 0:59 następnego dnia (w okresie letnim 2:00 a 1:59) możesz zapracować tylko raz w jednej firmie. Licznik który się pojawia po kliknięciu work po prostu odlicza czas do kolejnego resetu.
Codziennie trenując twój skill się podnosi, a twoja wartość rośnie, jednak nie liczyłbym na wypłątę większą niż 1.5g ponieważ jak już mówiłem, jesteś gorszy od NPC i mniej pewny. Polecam sprawdzać gdzie wypłaty są największe po przeliczeniu na golda i tam latać pracować. Nie musicie być patriotami i pracować w Polsce. Są inne kraje, gdzie wypłaty NPC są na tyle zawyżone, że i tobie coś uda się skubnąć z tortu. Jeśli będziesz regularnie pracować to raczej nikt nie będzie miał problemu z tym że siedzisz w jego firmie.
Jednak jeśli chcesz zarabiać więcej musisz zainwestować w swój rozwój i podnieść swój economic skill, codzienne trenowanie twojego skilla będzie trwało bardzo długo, zanim przekroczysz pułap, w którym będziesz atrakcyjniejszy od NPC.
Dlatego polecam bezdyskusyjnie kupić kawę. Czy to za gemy czy to za gold na aukcji. Wypicie kawy sprawia, że twój skill zostaje podnoszony do 80% najlepszego gracza z economic skillem. W tym momencie najlepszy skill na serwerze to 36. Czyli po wypiciu kawy będziesz miał skill 36x0.8=28.8
W Polsce z takim skillem już możecie pracować za 7PLN co daje około 2,2Golda. Całkiem nieźle i nie musicie się bawić w nic dodatkowo. Ot tak po prostu codziennie wam wpada 2.2Golda i po jakimś czasie wam się zwraca koszt zainwestowania pieniędzy w kawę.
Jednak co jeśli powiem, że możesz zarobić jeszcze więcej?
Co powiesz na minimalną, a resztę pod stołem?
I co jeśli ci powiem, że pracując w ten sposób wspomagasz rynek?
Po kolei:
Każdy kraj ma wyliczoną średnią płacę. Jest to średnia liczona ze wszystkich LUDZKICH pracowników w danym kraju. Nie NPC, do średniej liczą się tylko gracze. W momencie pisania poradnika średnia w naszym kraju wynosi: 4,974PLN
NPC podejmą pracę za minimum 80% tej wartości zaokrąglone 0.1 w górę. Czyli: 4.974*0.8=3.9792 zaokrąglone w górę do 4PLN.
Tyle wynosi pensja minimalna, za którą pracują NPC. Choćby zdychały z głodu nie przyjdą pracować za mniej.
Żeby NPC pracowały za mniej, trzeba zbić średnią, a można to zrobić tylko z pomocą graczy. Tylko że skoro zainwestowałeś golda w kawę to nie za bardzo chcesz pracować za minimalną stawkę prawda?
Wtedy umawiasz się na minimalną, która w tym momencie wynosi 3PLN, a resztę pieniędzy otrzymujesz pod stołem. Dzięki temu obniżyłeś średnią pensję w kraju i zadowoliłeś każdego włącznie z sobą.
Średnia spada, pracodawca nie płaci podatku, pozostaje kwestia twojej wypłaty, którą jakoś ci trzeba przelać na konto.
Kontraktem tego się nie zrobi, ponieważ opłata za niego, może być większa niż te podatki i wtedy ty i twój pracodawca zadowoleni nie będziecie bo zaczniesz zarabiać mniej niż jakbyś pracował normalnie, dlatego z pomocą przychodzi currency market.
Wypłaty pod stołem wahają się między 2.1 a 2.5Golda, mimo waszego wysokiego skilla to nadal rynek i miejsce pracy definiuje ile dóbr jesteś w stanie wytworzyć i ile będą one warte. W moim poprzednim poradniku opisałem czemu wolę ludzi zatrudniać do produkcji rawa i dzięki temu zawsze dla mnie jest opłacalne trzymać tu ludzi. Pracując u kogoś możesz przez miesiąc przynosić mu zyski pracując za 2.5G jednak po miesiącu warunki się zmienią, pollution podskoczy, kraj zmieni ideologię no i klops! Będziesz produkował dóbr mniej niż NPC. Jednak to jest już problem pracodawcy, jednak nie złość się na redukcję etatów, bądź zmniejszenie wynagrodzenia. Zawsze możesz iść gdzie indziej. Fabryk możesz mieć nawet i 1000, ale pracować można tylko raz. To zawsze pracownik dyktuje warunki i na miejsce jednego prywaciarza masz ich dziesięciu.
To teraz przejdźmy do wypłat. Umawiasz się z Wężem, że pracujesz w jego Tartaku Żelaza za 2.5G Dołączasz do tej fabryki poprzez ofertę za 3PLN. Pracujesz i otrzymujesz wypłatę 2.7PLN (0.3PLN zeżarło to antyludzkie państwo) I teraz liczysz 2.5/2.7=0.926. Wchodzisz na currency market i wystawiasz 2.7PLN w cenie 0.926 za sztukę. Wonsz w wolnej chwili wchodzi na currency market i kupuje twoją walutę. W twoim portfelu ląduje 2.5G a wąż płaci łącznie 2.59G (podatek idzie jako koszt pracodawcy. Rynek pracownika, mówiłem)
I tyle, cała filozofia wypłaty na czarno.
Możecie jednak stwierdzić a po co to? Na co? Przecież mogę pracować normalnie i się nie męczyć z wystawianiem codziennie ofert, a średnia wypłata mnie nie interesuje.
Możesz tak uważać i robić. Twoja sprawa. Jednak pamiętaj że w tej grze liczy się każdy grosz, a te 0.1, 0.2 Golda więcej dziennie robi różnicę w optymalizacji swoich dziennych wydatków, zwłaszcza na początku.
Sam będąc pracodawcą docenisz wariatów, którzy pracują dzień w dzień i nabiją ci 100 dni, bądź więcej, zawsze stawiając się w pracy i nie biorąc chorobowego przez cały ten czas. Przy fabrykach q5 to bardzo ważne. Mając fabrykę q1 to możesz ją olać i założyć ją w innym miejscu. Jednak jeśli wydałeś 370G na postawienie fabryki, a potem musisz wydać prawie 100G żeby przenieść ją w inny region to lepiej mieć pracowników, którzy będą regularnie pracować i dostarczać ci dóbr potrzebnych do produkcji, bądź sprzedaży, aby cały ten interes się kręcił bez oporów.
NPC też ci kiedyś mogą zniknąć z rynku, a ich zatrudnianie może być nieopłacalne. Ludzie, którzy nie pracują u ciebie na czarno i żadnego kontaktu z tobą nie mają też nie mają oporów by zmienić pracę na lepiej płatną, albo zostawić cię, bo jednego dnia zapomniałeś dokupić waluty i nie było na wypłaty.
Miałem w USA farmę, która miała 5 pracowników, wszyscy odeszli bo dopiero pod koniec dnia zobaczyłem, że nie mam waluty na wypłaty.
Ludzie, którym płacisz pod stołem to zazwyczaj dobre grajki, dbające o rynek, sumienne i zdyscyplinowane. Jak masz takiego to nigdy nie puszczaj, chociażbyś musiał dopłacać do interesu. To nie są NPC, które cię zostawią bo gdzieś płacą więcej.
Ludzie po kawie, pracujący na czarno to ARECZKI IDEALNE!
I życzę aby każdy z was miał swoich Areczków i żebyście wy byli dobrymi Areczkami dla swoich Januszy.
Konkurs pod ostatnim artem wygrał Janusz Miotacz za Kondominium chlebowo-lisowe pod ropuszkowym zarządem powierniczym. Wygrał on zawrotne 3G. Gratuluję :D
Zysk z dzisiejszego premium pójdzie na premię dla moich pracowników na umowie pod stołem.
