Lima, Dzień 307 — Zamiast długo wyczekiwanej deklaracji, świat otrzymał dziś lakoniczny komunikat: Stany Zjednoczone, kierując się „wolą ludu peruwiańskiego”, ogłosiły rozpoczęcie operacji militarnej w Limie. Jednocześnie zapowiedziano rozszerzenie Traktatu z Medellín o kolejne państwo — Argentynę.

Uzasadnieniem dla obecności wojsk amerykańskich w Peru ma być rzekome „przejęcie kraju przez Polskę”. Warszawa nie odniosła się oficjalnie do tych słów, pozostając przy swojej dotychczasowej polityce — aktywnej, lecz odpowiedzialnej.



Paradoksalnie, w dniu tego oświadczenia światowe napięcie spadło z 30% do 15%. Czy jest to oznaka stabilizacji, czy może tylko cisza przed burzą?

Rzeczpospolita Polska, jako nowy członek sojuszu WET, zachowuje czujność. Dyplomacja dyplomacją, ale każde państwo, które ceni swoją suwerenność, musi trwać w gotowości.

  „Nie buduj armii, gdy wróg już puka do bram.”
—gen. Władysław Sikorski