Często mówi się o Platonie jako o „ojcu filozofii politycznej”, autorze Państwa i koncepcji idealnego ustroju. Jednak jeśli filozofia ma służyć jako przewodnik dla życia praktycznego i współżycia międzyludzkiego, niewielu myślicieli okazało się tak inteligentnych i użytecznych jak Marek Tulliusz Cyceron. Był on nie tylko teoretykiem, lecz także mężem stanu, który przeżywał napięcia swojej epoki, stawiał czoła realnym kryzysom politycznym i potrafił proponować rozwiązania możliwe do zastosowania, nie gubiąc się w nieosiągalnych idealizmach.
Platon, wyobrażając sobie miasto rządzone przez „królów-filozofów” i podporządkowane modelowi doskonałości abstrakcyjnej, ofiarował jedynie odległy sen. Jego projekt jest intelektualnie fascynujący, lecz politycznie jałowy: nie było żadnej możliwości przeniesienia tej wizji idealnej do świata ludzkiego, naznaczonego interesami, sporami i niedoskonałościami. Cyceron natomiast wiedział, że politykę tworzą zwykli ludzie, i dlatego fundamentem każdego państwa powinien być ład prawny, instytucje oraz cnota obywatelska.
Podczas gdy Platon wierzył w podporządkowanie jednostki niemal metafizycznemu porządkowi, Cyceron bronił prawa naturalnego i sprawiedliwości uniwersalnej jako podstaw wolnego społeczeństwa. Według niego państwo nie należy do władcy, lecz do ludu – co w jego epoce było ideą wręcz rewolucyjną. Jego republikańska wizja była w istocie zapowiedzią tego, co wieki później ukształtowało fundamenty prawa nowożytnego i współczesnych demokracji.
To właśnie ta trzeźwość czyni Cycerona myślicielem inteligentniejszym: potrafił przełożyć filozofię na praktykę, łącząc etykę z polityką. Platon marzył o utopii doskonałej, Cyceron pokazał, że wielkość polega na organizowaniu rzeczywistego świata w sposób bardziej sprawiedliwy i zrównoważony.
Dziś, gdy nadal próbujemy pogodzić władzę ze sprawiedliwością, prawo z wolnością, głos Cycerona rozbrzmiewa mocniej niż głos Platona. Nie potrzebujemy nierealnych snów, lecz idei, które oświetlają teraźniejszość. A na tym polu Cyceron pozostaje niedościgniony.
